Historia OSP Pokrzywnica

Pierwsze namacalne wzmianki na temat OSP w Pokrzywnicy sięgają roku 1922, gdyż w tym czasie został wykonany konny wóz strażacki (zdjęcie nr.1), który jest sprawny do tej pory. Jego fundatorem najprawdopodobniej był radca handlowy Pyrkosch.

W 1958 roku w czynie społecznym została wybudowana remiza strażacka (zdjęcie nr.2)(zdjęcie nr.3). Powstała ona na miejscy drewnianej kaplicy, która została rozebrana. Kaplica ta została upamiętniona krzyżem stojącym obok budynku OSP (zdjęcie nr.4).  

W grudniu 1961 roku, gdy przewodniczącym Gromadzkiej Rady Narodowej był Pan Wilhelm Gołąbek (były długoletni prezes OSP Pokrzywnica zm. 07.03.2004) OSP Pokrzywnica otrzymała przydział na samochód pożarniczy (zdjęcie nr.4). Wóz ten miał zastąpić dotychczas wykorzystywaną pompę ręczną zamontowaną na bryczce. Był on równocześnie nagrodą od komendanta Powiatowych Ochotniczych Straży Pożarnych w Koźlu za wybudowanie nowej remizy. Samochód ten należało odebrać w jednostce wojskowej w Tczewie. Tczew to miejscowość położona ok.500 km od Pokrzywnicy. Nikt niestety nie wiedział jak ten samochód wygląda i w jakim jest stanie technicznym. Po odbiór samochodu, zaopatrzony w odpowiednie dokumenty oraz napoje, udał się Pan Wilhelm Gołąbek . Na miejscu okazało się, że jest to odkryty samochód sześciocylindrowy marki Dodge produkcji amerykańskiej, który służył do ciągnięcia działa (zdjęcie nr.5). Można sobie wyobrazić zimową podróż kabrioletem przy minus dwudziestu stopniowym mrozie a do przejechania było 500 km. Jazda trwała 3 dni. Gdy w dniu 24 grudnia Pan Wilhelm Gołąbek dotarł do remizy w Pokrzywnicy wyglądał jak sopel lodu.

Kolejnym samochodem, który otrzymała nasza straż był Żuk z roku 1969 (zdjęcie nr.6).

W dniu 22 kwietnia 1999 Pan Langer Werner rozpoczął murowanie kapliczki (zdjęcie nr.7). Cegły na kapliczkę jak i figurę św. Floriana zakupił druh Stokłosa Bernard a plastikową ochronę św. Floriana z prezentował przebywający w Niemczech Pan Cybis Horst.

2 maja 1999 w dniu swojego patrona strażacy w galowych mundurach uczestniczyli w uroczystej Mszy Św. odprawionej przez nowego proboszcza Benedykta Spyrkę. Podczas kazania ksiądz proboszcz przedstawił postać św. Floriana  i życzył jak najmniej wyjazdów do pożaru. W dniu 5 września 1999 proboszcz uroczyście poświęcił figurkę św. Floriana (zdjęcie nr.8). Poświęcenie figurki było połączone z dożynkami wiejskimi. 

W dniu 17 czerwca 2000 roku o godzinie 16-tej przed remizą zebrali się wszyscy członkowie OSP Pokrzywnica na uroczystej zbiórce. O godz. 16:30 przy dźwiękach orkiestry dętej z Pokrzywnicy kierowca mechanik Piotr Eszyk przyprowadził nowy samochód strażacki Lublin III (zdjęcie nr.9). Samochód ten kosztował 57 tys. zł. Na ten cel Urząd Gminy Reńska Wieś przeznaczył 47 tys. zł, natomiast Zarząd Wojewódzki OSP z Opola dołożył 10 tys. zł. Nabytek wyposażony jest w motopompę, węże, butle powietrzne i tlenowe, radiostację oraz drabinę. W dniu 20 czerwca 2000 roku -  w cztery dni po otrzymaniu nowego samochodu - nastąpił pierwszy wyjazd do pożaru lasu pomiędzy Kędzierzynem-Koźlem a Raszową. W dniu 30 lipca 2000 nowy samochód został poświęcony (zdjęcie nr.10).

W roku 2002 został wykonany remont remizy (zdjęcie nr.11). Zostały wymienione okna, które podarował Pan Bittner Herbert właściciel firmy budowlanej z Niemiec. Pieniądze na materiały potrzebne do remontu przekazała Gmina Reńska Wieś. Nowe szafy na mundury zostały wykonane przez Panów Szymusiak Piotr i Pielot Brunon. Całą świetlica po remoncie została pomalowana przez:

·         wieloletniego sołtysa Pana Jana Moszek

·         Wernera Langer.

W roku 2004 dla OSP Pokrzywnica została zakupiona łódź motorowa. Sponsorem tego nabytku jest Pan Krzysztof Klein.

Co roku w dniu swojego patrona Św. Floriana odprawiana jest uroczysta Msza Św. z udziałem wszystkich członków OSP Pokrzywnica. Następnie w uroczystej procesji wszyscy udają się na cmentarz w celu upamiętnienia zmarłych strażaków. Po uroczystościach organizowany jest poczęstunek.

Co roku organizowana jest zbiórka złomu a zdobyte fundusze przeznaczane są na cele związane z działalnością OSP Pokrzywnica.

Każdego roku w drugi dzień Zielonych Świąt strażacy organizują rowerową pielgrzymkę do kościółka p.w. Św. Brykcjusza w parafii Gościęcin.

OSP Pokrzywnica organizuje również ognisko, przy którym mieszkańcy Pokrzywnicy mają okazję do wspólnej zabawy w miłej atmosferze.

Co roku nasi strażacy wyjeżdżają na zawody strażackie, z których przywożą dyplomy i puchary.

 

Dnia 8.01.2011 odbyło się walne zebranie OSP Pokrzywnica na którym wybrano nowy zarząd.

 

Prezes zarządu - Klein Krzysztof

Wiceprezes -Linek Leon

Wiceprezes-Naczelnik - Groetschel Roman

Zastępca naczelnika - Langer Henryk

Skarbnik - Erwin Behr 

Sekretarz - Mainka Ewelina

Kronikarz - Kurkin Bernard

Gospodarz - Sitko Krzysztof

Członkowie Zarządu

Wiecha Sebastian

Wiecha Mariusz

Langer Patryk

Ewelina Siwy

Damian Siwy

 

W skład komisji rewizyjnej OSP Pokrzywnica wchodzą:

 

Przewodniczący - Szymusiak Piotr

Wiceprzewodniczący - Gawlica Henryk

Sekretarz - Szymusiak Jan

Członkowie

Szymusiak Paweł

Kozik Dawid

Źródło: Kronika OSP Pokrzywnica

 

O PATRONIE

Za patrona od ognia, a także od wojny i powodzi, już od VIII w. zaczęto uważać św. Floriana, żołnierza i męczennika za wiarę. Początkowo lokalny kult z St. Florian zaczął promieniować na coraz to nowe diecezje. Mniej więcej od XV stulecia pojawiły się przedstawienia św. Floriana gaszącego wodą z wiadra płonący u jego stóp dom lub kościół. W XVI w. taki wizerunek świętego dotarł z Niemiec do Polski i odtąd jego podobiznę malowano lub rzeźbiono zwykle wraz z atrybutami patrona od ognia. Stało się też wtedy powszechne poszukiwanie jego pomocy w sytuacji zagrożenia pożarem.

Św. Florian pochodził z Lauriacum (Lorch), z rzymskiej prowincji Noricum Ripense. Jego życie przypadło na czasy wielkiego prześladowania chrześcijan przez cesarza Dioklecjana. Florian, żołnierz, szef wojskowej służby prefekta, był chrześcijaninem. W chwili największej próby, gdy mógł jeszcze ratować życie, składając ofiarę bogom, odmówił wyrzeczenia się Chrystusa. Jego przełożony rozkazał wtedy, by zrzucono go z mostu do rzeki Anizy. Podania odnoszące się do odnalezienia i pochowania ciała męczennika wymieniają świątobliwą niewiastę Walerię, której we śnie miał się ukazać św. Florian, wskazując miejsce, gdzie, strzeżone przez orła, spoczywały jego zwłoki. Waleria odnalazła ciało i pogrzebała je w miejscowości, którą od imienia świętego nazwano St. Florian. W miejscu pochówku stanął kościół i klasztor benedyktynów, oddany potem kanonikom laterańskim, relikwie zaś zabrano do Rzymu, by za pośrednictwem świętego wyjednać miastu pokój w czasach ciągłych napadów Greków. Polskiej delegacji, która przybyła do Rzymu w 1184 r. po relikwie jakiegoś świętego, który mógłby stać się patronem całego narodu, nie było łatwo wyjednać ciało męczennika, którego Rzym uważał za swojego opiekuna, niemal gwaranta bezpieczeństwa. Według legendy sam św. Florian interweniował, wyjawiając papieżowi Lucjuszowi III swoją wolę udania się do północnego kraju. Z wielką dyskrecją, ale też pod opieką znakomitej osobistości - legata papieskiego, biskupa Modeny, Idziego, przywieziono ciało św. Floriana do Krakowa. Jednak jeszcze przed bramami miasta, na podkrakowskim Kleparzu, w miejscu gdzie dziś wznosi się kościół pod wezwaniem świętego męczennika, woły ciągnące wóz z relikwiami zatrzymały się i ruszyły w dalszą drogę dopiero wtedy, gdy książę Kazimierz Sprawiedliwy złożył przyrzeczenie, że na tym miejscu stanie kościół.

Kult św. Floriana, jednego z czterech głównych patronów kościoła w Polsce (obok św. Wojciecha, św. Stanisława i św. Wacława), przybierał różne formy. Organizowane były uroczyste procesje z katedry do kościoła św. Floriana, podczas których niesiono relikwiarz z głową świętego. Od czasu wielkiego pożaru Kleparza w 1528 r., kiedy to nadprzyrodzonej interwencji patrona od ognia przypisano cudowne ocalenie świątyni, kult św. Floriana stał się jeszcze żywszy. W Klejnotach stołecznego miasta Krakowa Piotra Hiacynta Pruszcza czytamy, że w tymże pożarze był widziany św. Florian w powietrzu z naczyniem wody, zalewając kościół pod jego tytułem zmurowany; po tym widzeniu on pożar ogniowy zaraz ugasił, za co Panu Bogu i po dziś dzień w poniedziałek przywodny przy mszy świętej obywatele z postronnymi ludźmi świętemu Florianowi dziękują. Tylko raz w roku w czasie tej Mszy świętej dziękczynnej zapalano wielką świecę, ustawioną pośrodku kościoła pod krucyfiksem. Zwyczaj palenia świecy przetrwał po dziś dzień.

3.10.2009 odbył się w Pokrzywnickim Domu Kultury SCHWEINFEST zorganizowany przez Ochotniczą Straż Pożarną z naszej wsi.           

Główną atrakcją imprezy była pieczona świnia przygotowana a potem zaserwowana przybyłym gościom przez Panów Jana Służałek i Marka Maczek. Zabawę umilała swoją grą Orkiestra Dęta z Pokrzywnicy oraz zespół muzyczny STELCON. Zostały także wręczone statuetki za pomoc i wspieranie OSP. Nagrody otrzymały firmy MCS JOB oraz K&K Hydrobud. Dzięki zaangażowaniu Ochotniczej Straży Pożarnej z Pokrzywnicy mieszkańcy raz do roku mogę spotkać się i miło spędzić czas w swoim gronie. Gratulujemy pomysłu i dziękujemy za wyśmienitą zabawę.


 

 







                                
Copyright © 2009 by www.pokrzywnica.eu   
Wszystkie prawa zastrzeżone. POWERED by Martini
                                                                                                                                                                                                                                                   
Przewiń do góry strony